Człowiek to istota stadna. Już od młodzieńczych lat rozglądamy się za druga połówką. Wchodzimy w związki z mniejszym lub większym zaangażowaniem. W końcu trafi nas strzała amora i nasze serduszko zaczyna mocniej bić. Jeżeli wszystko układa się pomyślnie, jesteśmy szczęśliwi, układamy plany na przyszłość. Bywa i tak, że związek rozpada się. Przyzwyczajmy się. Do przytulenia, obecności, wspólnych spraw, dzielenia radości i smutków. Nawet jeśli już nie jesteśmy razem często ciągnie nas do siebie, żeby napisać, zadzwonić, zobaczyć co słychać u drugiej strony. Nie jest proste zerwać po prostu kontakt. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak sobie poradzić po rozstaniu.
Jak sobie poradzić po rozstaniu?
Jedni uciekają w towarzystwo innych osób, znajomych czy rodziny. Inni rzucają się w wir imprez i poznawania nowych osób. Kolejni przypominają sobie o swoich pasjach i niezrealizowanych dotychczas planach, które gdzieś zaniedbali będąc w związku. To wszystko jednak jest grą pozorów. Ucieczką od myślenia i roztrząsania powodów, dla których nastąpiło rozstanie. Zwykle czeka nas okres rozpaczy i bólu. Ten czas nie będzie jednak trwał wiecznie. Najważniejsze jest, aby poukładać sobie wszystko w głowie. Nikt za nas tego nie zrobi. Ok, w pewnych przypadkach można wesprzeć się poradą psychologa. Jednak czy przy każdym rozpadzie związku będziemy korzystać z jego pomocy? Zróbmy to w ostateczności, kiedy nie radzimy sobie z naszymi emocjami. W końcu to nasze życie i nasze sprawy. Nie róbmy też z partnera potwora. Do tanga trzeba dwojga i wina zwykle leży pośrodku. Pamiętajmy nie tylko złe momenty, ale również i pozytywne chwile. Wszystko, co było częścią związku miało na nas wpływ i z pewnością nauczyło nas wiele. Z korzyścią dla przyszłych relacji. Wytłumaczmy sobie powody rozstania.
Analiza związku
Przeanalizujmy co mogło pójść nie tak. Niezgodność charakterów? Inne potrzeby łóżkowe? Odmienne plany na życie? Powodów może być bardzo wiele. Jeśli nastąpiła zdrada, nie szukajmy winy w sobie. Każdy układ partnerski to sztuka porozumienia, kompromisów, przestrzeni i ogromnej porcji zaufania. Może zabrzmi to brutalnie, ale świat nie kończy się z zakończeniem związku. Przyjmijmy to do siebie z wiarą, że gdzieś tam czeka na nas coś jeszcze lepszego!











